piątek, 15 maja 2015

Alterra Olejek do twarzy - Granat Bio

Dzisiaj o olejku, który lubię stosować z przerwami. Teraz jest ten właśnie czas (wiosna - lato), kiedy do niego wracam. W swoim składzie ma m.in. olej z pestek granatu (na drugim miejscu), olej migdałowy, sojowy, słonecznikowy, witaminę E, olejki eteryczne.
Olejek ma lekką, taką trochę wodnistą konsystencję, przez co, mimo że jest do skóry suchej, jest lekki i doskonale się wchłania. Nie dokonuje cudów, ale fajnie nawilża, nadaje skórze taką aksamitną miękkość. Fajny jest też pod oczy, dzięki swojej lekkość nie obciąża delikatnej i cienki skóry wokół oczu. Dobrze działa na włosy, nie obciąża ich, a zabezpiecza i nabłyszcza. Lubię też jego działanie na dłonie i paznokcie.
Jest takim moim olejkiem na wyjazdy. Małe zgrabne i lekkie opakowanie, z fajnym aplikatorem. Uniwersalność działania, zmywam nim makijaż, stosuję po wieczornej kąpieli na twarz, całe ciało i zabezpieczam włosy. Szkoda, że buteleczka jest przezroczysta, ale etykieta zasłania sporą jej część, a ja kosmetyki i tak trzymam w ciemnym miejscu, więc mam nadzieję, że nic złego się z nim nie dzieje z tego powodu (ja nie zauważyłam).
Gdy już trochę olejku zużyję, to rozpuszczam w innym odpornym na temperatury koenzym Q 10 i dodaję, wkrapiam też trochę witaminy E i mam już taki bardziej 'wypasiony' olejek do twarzy i ciała.
Przy jego cenie i dostępności (Rossmann), warto wypróbować.

wtorek, 28 kwietnia 2015

Sylveco odżywcza pomadka z peelingiem

Do masażu i peelingu ust używałam delikatnej szczoteczki do zębów. Nakładałam kropelkę jakiegoś dobrego oleju i masowałam, ale mycie tej szczoteczki, przechowywanie, zabierało dużo czasu i tak, ze zwykłego lenistwa postanowiłam skorzystać z gotowego produktu. Wybór padł na odżywczą pomadkę z peelingiem firmy Sylveco.
W składzie tego produktu jest olej sojowy, z wiesiołka, z gorzkich migdałów, masło kakaowe i shea, betulina, lanolina, wosk pszczeli i carnauba oraz cukier trzcinowy, który robi za drobinki ścierające.
Pomadka ma fajny beżowy kolor (masło kakaowe) i delikatny zapach (woski i masełko). Po posmarowaniu ust, czuję jeszcze przez jakiś czas drobinki, więc pocieram wargą o wargę robiąc delikatny masaż i gimnastykę, aż do rozpuszczenia cukru. Zauważyłam, że oprócz regeneracji, odżywiania i wygładzenia naskórka, poprawił się koloryt. Usta są wypukłe i wyglądają młodo. Bardzo fajny produkt, a do szczoteczki to już nie wrócę :)

środa, 15 kwietnia 2015

Organiczny Krem na Dzień Olejek Różany dr. organic

Dzisiaj parę słów o kremie na dzień z serii różanej. W swoim składzie ma oczywiście olejek różany, wodę różaną , a także aloes, hydrofiltrat z bobrku trólistkowego, oleje arganowy, z otrąb ryżowych, z ogórecznika lekarskiego, masło shes, witaminę E, wyciąg z alg morskich, mchu irlandzkiego, kwiatu lipy, rumianku, passiflory, nagietka lekarskiego, geranium i olejku eterycznego z goździków.
Krem ma piękną białą lekko szklistą barwę. Zapach na początku użytkowania był dość intensywny różano-geraniowy, ale dość szybko sie ulatniał. Po dwóch, trzech tygodniach był już zdecydowanie delikatniejszy, a teraz tylko lekko wyczuwalny. Nie wiem czy to mój nos się przyzwyczaił, czy po tylu odkręceniach słoiczka, po prostu się ulotnił.
Mimo bogatego składu (te olejki i masełko) jest lekki, delikatny, błyskawicznie się wchłania do matu i doskonale nadaje się pod makijaż. Jego odżywcze działanie powodowało, że moja dojrzała skóra już nie wołała o nic więcej. Czasami ze względu na pogodę dodawałam do porcji kremiku kropelkę oleju różanego, mieszałam i nakładałam na twarz. Polubiłam ten kremik, a dla młodszej skóry będzie świetny, nie tylko dobry :)

środa, 1 kwietnia 2015

Życzenia Świąteczne

Wszystkim składam najlepsze życzenia Wielkanocne, dużo zdrowia, radości, pogody, odpoczynku i suchego dyngusa.
Święta Wielkanocne to najbardziej ulubione przez moją kotkę Nutkę, a właściwie ozdoby tych świąt tzn. jedna najbardziej, palma. Wiedząc o tym kupuję kilka małych, dla większej radości Nutki. Tu widać, że już nie mogła się doczekać kiedy dorwie następną do zabawy i wparadowała w kadr, no i oczywiście buchnęła palmę.
Tutaj już do niej się dobiera,
a tutaj widać, jak wygląda palma po zabawie z Nutką.
Dla wszystkich Waszych zwierzęcych członków rodziny, udanego świętowania :)

środa, 25 marca 2015

Samorobione Odmładzające Serum z Roślinnymi Komórkami Macierzystymi

Dlaczego do tej pory nie podzieliłam się z Wami swoim najlepszym przepisem, sama nie wiem, czas to naprawić.
Potrzebne nam będą następujące składniki 3 ml RKM, kwas hialuronowy (najlepiej różny) łącznie 3 ml, pantenol 1 ml, kolagen 1 ml, elastyna 1 ml, jedwab 1 ml, sorbitol 1 ml, gliceryna 1 ml, vitasource 2 ml, wąkrota 1 ml. Oczywiście pojemniczek na serum, łyżeczka miarowa i coś do dezynfekcji.
Ja robię najprościej jak się da, wlewam wszystko od razu do pojemniczka na serum i wszystko bardzo dokładnie mieszam, zamykam i gotowe. Ten skład i te ilości pasują mi idealnie. Nie dodaję eco konserwantu, bo niektóre ze składników już go zwierają (w minimalnej ilości, ale jednak) i to wystarcza, nigdy nic z nim się nie stało. Latem i na wyjazdy robię pół porcji i jest git.
Jeżeli nie mamy jakiegoś składnika, to możemy go zastąpić np. sorbitol innym nawilżaczem, jeżeli mamy tylko dwa, lub jeden hialuron to też nie szkodzi (tylko ilościowo niech będą to 3 ml) możemy pominąć wąkrotę (czasami tak robię, a do konkretnej ilości dobijam wodą różaną). Zimą dodaję ceramidy, tylko wtedy nie daję kolagenu (razem zmniejszają swoje działanie) i elastyny. Kolagen z elastyną nakładam wtedy wieczorem jako szybkie serum w zagłębieniu dłoni.
Serum ma lekko żelową konsystencję, pięknie się wchłania. Nakładam rano na wilgotną od toniku buzię (wystarcza jedna pompka na twarz i szyję) na to idzie krem.
Następnym rewelacyjnym przepisem jest serum z Metabiotics Resveratrol. Skład identyczny, tylko zamiast Roślinnych Komórek Macierzystych daję MR i stosuję naprzemiennie. Jednego ranka jedno serum, drugiego drugie.
Nie będę się rozpisywała o działaniu, mogę tylko stwierdzić, że wygląd mojej skóry cofnął się o dobre 10 lat wg. mnie to najlepsze kosmetyki dla skóry wymagającej 'podparcia' :)

wtorek, 17 marca 2015

Organiczna Formuła Anti-Aging z Komórkami Macierzystymi Marokański Olej Arganowy

Do zakupu tego kosmetyku zachęciła mnie obecność w składzie, mojego ulubionego półproduktu, komórek macierzystych. Oprócz tego, serum zawiera m.in. olej arganowy, wyciąg z arganu, z owocu głożyny pospolitej, z liści oliwy, z owocu kigelii, z pomarańczy, sok z aloesu, olej goździkowy, z geranium, ze skórki cytryny, paczuli oraz olejek z liści cynamonu.
Serum ma za zadanie hamować proces starzenia się skóry, oraz wspomagać naturalną regenerację komórek. Produkt ma konsystencję żelowego mleczka, pachnie delikatnie mieszanką geranium, cytryny, cynamonu i paczuli, zamknięty jest w szklanej buteleczce z bardzo wygodnym aplikatorem.
Serum doskonale się wchłania, dobrze nawilża, łagodzi wszelkie podrażnienia np. po retinolu, rolce, czy kwasach. Ja stosuję go na noc i czuję nawilżenie i takie ukojenie skóry, ale dla mojej dojrzałej cery jest to za mało, solo nie daje rady, dopiero jak nałożę na niego dwie trzy krople oleju arganowego lub przeciwzmarszczkowego khadi jest pełen komfort. Nie zauważyłam drastycznego zmniejszenia ilości zmarszczek ;), ale skóra po nim jest fajna, rozświetlona i odżywiona, taka zdrowa.
Jest bardzo wydajny, po dwóch miesiącach używania mam jeszcze pół buteleczki. Dobry produkt i bardzo możliwe, że jeszcze do niego wrócę, ale na dzień dzisiejszy mam już ochotę na wypróbowanie innego specyfiku tej firmy :)

sobota, 7 marca 2015

Kolagen 100% BingoSpa

Kolagen i elastyna tworzą rusztowanie, na którym rozpięta jest skóra. W wyniku rozchodzenia się włókien kolagenu powstaje załamanie, czyli tzw. zmarszczka, jeżeli zdamy sobie sprawę, że nasz organizm przestaje produkować naturalny kolagen tak około 25 roku życia, to chyba nikogo nie trzeba przekonywać do tego, że jest to jeden z najlepszych przyjaciół kobiety.
Stosowałam różne rodzaje kolagenu, ale ten, jak na dzień dzisiejszy, jest wg mnie najlepszy. Skóra po nim jest taka zwarta i sprężysta. Najlepiej zauważyłam to po zagnieceniach po nocy, a właściwie po ich braku. Wcześniej zdarzały się takie odgniecenia na twarzy i z biegiem czasu zostawały ze mną coraz dłużej (doszło do kilku godzin po wstaniu) nie podobało mi się to i zaczęłam sprawdzać, co może mieć na to największy wpływ i tak doszłam do kolagenu. Problem przestał mnie dotyczyć.
Stosuję rano w lekkim serum samorobionym i kilka razy w tygodniu wieczorem, jako takie szybkie serum w zagłębieniu dłoni, kropla kolagenu, elastyny i hialuronu, na to olejek i jest super.
Kolagen regeneruje i przywraca sprężystość skóry, wygładza ją i poprawia koloryt, wygładza zmarszczki i zmniejsza worki pod oczami, zmniejsza przebarwienia i widoczność blizn, pomaga w gojeniu i likwidacji oparzeń (także słonecznych), otarć, stłuczeń, wyrównuje kolor rozstępów, uelastycznia i zmiękcza naskórek, spowalnia proces powstawania zmarszczek.
Elastyna zwiększa działanie kolagenu i bezpośrednio odpowiada za elastyczność, rozciągliwość naszej skóry i jest głównym składnikiem włókien sprężystych, to doskonały duet. Natomiast ceramidy, retinol, kwasy owocowe i cynk osłabiają jego działanie, więc używamy oddzielnie.
Przyjemnego 'kolagenowania' :)