piątek, 28 lutego 2014

Alterra chusteczki oczyszczające z aloesem

Polubiłam te chusteczki za bardzo dobre usuwanie makijażu, działanie oczyszczająco-odświeżajace w podróży, przy jednoczesnym nawilżaniu i nie podrażnianiu skóry. Chusteczki są solidnie nawilżone, mięsiste, nie rozrywają się w trakcie używania.
Często jest na nie promocja w rossmannie, kupuję wtedy na zapas.
Opracowałam taką swoją metodę oczyszczania twarzy, zwłaszcza zimą lubię ten sposób. Mam przygotowaną mieszankę olejową do mycia (jak do OCM), porcję tego olejku rozprowadzam po twarzy i delikatnie przez chwilkę masuję. Następnie biorę chusteczkę oczyszczającą i wszystko pięknie zmywam. Bardzo dokładnie usuwa zanieczyszczenia i cały makijaż.



czwartek, 27 lutego 2014

Sylveco brzozowa pomadka ochronna z betuliną

Moją drugą zmorą (po włosach) jest skóra ust. Bardzo cienka, delikatna pierzchnąca i pękająca, mam wrażenie,że nawet wtedy gdy patrzę na wiatr przez okno. Trudno się dziwić, że pasjami używam do pielęgnacji ust masełek, pomadek ochronnych itp. Brzozową pomadkę ochronną kupiłam tak przy okazji innych zakupów za 9,- zł. Spodobał mi się skład: masełka, oleje oraz betulina jako składnik aktywny.
Zakochałam się w niej od pierwszego posmarowania. Cudownie nawilża, natłuszcza, chroni przed wszystkimi czynnikami zewnętrznymi, pomaga nawet wtedy gdy usta są już popękane. Mam wrażenie, że 'skleja' naskórek w całość. Ten produkt zagości u mnie na stałe. Dobrze, że można kupić również stacjonarnie.



wtorek, 25 lutego 2014

Mydło oliwkowo-laurowe Alepp


Mydełka te są produkowane w mieście Aleppo wg. receptury nie zmienianej od wieków. Skład tych mydełek jest bardzo prosty olej z oliwek, olej laurowy, woda i 0,01 % wolnej sody pochodzącej z soli morskiej. Mydełka te nadają się dla każdej skóry nawet wrażliwej, alergicznej i niemowlęcej. Nie wysuszają, przywracają naturalną równowagę lipidową skóry, działają antyseptycznie, ułatwiają gojenie ran, pomagają w walce z trądzikiem i łupieżem. Nadają się do mycia całego ciała, włosów lub jako pianka do golenia. Działanie tych mydełek jest bardzo szerokie i w dużej mierze zależy od zawartości oleju laurowego.
Mydełka maja różne  %, moje mydełko jest 40% (te procenty mówią o zawartości oleju laurowego w mydle). W sklepie zielarskim za kostkę 190 g. zapłaciłam 21,90 zł.Używam go przede wszystkim do rannego mycia twarzy, szyi, dekoltu. Czuję jak świetnie oczyszcza, nawilża, nie podrażnia skóry nawet po nocnym działaniu kremu z retinolem.
Mydło jest bardzo wydajne, używam już kilka miesięcy i nadal końca nie widać. Taka wielka kostka jest trudna w używaniu, więc kroję plastry i trzymam w mydelniczce. Jedna rzecz jest denerwująca, zawsze mi się tak rozwarstwia (jak widac na zdjęciu) próbowałam nożem suchym, mokrym, gorącym i nie udało mi się nigdy zrobić fajnego trzymającego się kawałka (pocieszające jest to, że pod wpływem wody zlepia się, ale nie wygląda zbyt estetycznie) . Nic to, nie poddaję się i nie zrezygnuję z niego dla takiej drobnostki. A może Wy znacie jakiś sposób jak to mydełko pokroić?



poniedziałek, 24 lutego 2014

Woda różana

Na wodę różaną 'wpadłam' zupełnie przez przypadek, buszując w malutkim zielarskim sklepiku na półce ze zdrową żywnością, zobaczyłam tę wodę, przeczytałam skład i kupiłam na próbę. Szukałam czegoś w zastępstwie hydrolatu różanego i chciałam porównać działanie.
Wiem, że inaczej otrzymuje się hydrolat, a inaczej wodę, ale mimo tego nie zauważyłam żadnej różnicy w działaniu produktu. Natomiast w cenie i owszem, za 270 ml  wody różanej zapłaciłam niecałe 9 zł. , a za taką samą pojemność hydrolatu zapłaciłabym mniej więcej 30 zł plus przesyłka. Przy takiej ilości jaką ja zużywam (moja siostra używa jeszcze więcej, przy swojej wrażliwej skórze nie może myć twarzy wodą, a uwielbia przemywać twarz po oczyszczeniu rano i wieczorem, szły tego duże ilości) ma to znaczenie. Obie przeszłyśmy na wodę różaną i obie (mimo że mamy różne cery) nie widzimy różnicy w działaniu pomiędzy nią, a hydrolatem różanym.
Moja wygląda tak, ale miałam też z inną etykietą i tez była ok. Trzeba kupując zwrócić uwagę na skład, ma tam być tylko woda i ekstrakt różany.
Woda oprócz nawilżania, pielęgnacji (nawet skóry wrażliwej) relaksuje jak dodamy do kąpieli, przepięknie pachnie i nadaje się jako baza wodna do bardziej złożonych w składzie i działaniu toników. Ja używam jako toniku (wzbogacam półproduktami jak chcę mieć 'wypasiony') oraz samą wodę różaną. Dobrze dogaduje się z minerałami. Cudownie odświeża i można pryskać na makijaż.
Oczywiście nadaje się również do celów spożywczych.

W drogerii Natura kupiłam opakowania na perfumy (takie do torebki po 6,80 zł. za sztukę) szklane, estetyczne, świetnie rozpryskują, taka lekka mgiełka i tam wlewam wodę różaną. Jeden pojemniczek mam przy komputerze, drugi w kosmetyczce. Używam w ciągu dnia, w podróży i gdzie się da, a ten zapach ...
Świetne produkty za niewielkie pieniądze. Polecam :)


niedziela, 23 lutego 2014

Tonik z kwasem migdałowym

 Potrzebne nam będą następujące półprodukty kwas migdałowy, ekologiczna woda pomarańczowa, kwas hialuronowy 1% oraz łyżka miarowa, zlewka z podziałką, pojemnik na gotowy tonik oraz jakiś preparat do dezynfekcji.
Żeby uzyskać 10% tonik z kwasem migdałowym odmierzamy:
2 ml kwasu migdałowego,
4 ml kwasu hialuronowego,
14 ml wody pomarańczowej
to wszystko wsypujemy i wlewamy do buteleczki na tonik, mieszamy i gotowe.
Dlaczego woda pomarańczowa, a nie np. jakiś hydrolat lub woda destylowana. Z bardzo prostego powodu, otóż z uwagi na to, że jest stabilna w niskim pH więc świetnie się nadaje do toników z kwasami. Takim tonikiem przemywam twarz dwa, trzy razy w tygodniu wieczorem. Pięknie oczyszcza cerę, nawilża, zwęża pory, rozjaśnia i poprawia koloryt skóry, a co ważne nie uwrażliwia na promienie słoneczne możemy go stosować przez cały rok.

sobota, 22 lutego 2014

Złuszczający krem do stóp i nie tylko

Dzisiaj chciałam się z Wami podzielić przepisem na najprostszy do zrobienia złuszczający krem z mocznikiem o niesamowitym działaniu. Potrzebna będzie baza kremowa (lub inny naturalny krem o krótkim składzie) mocznik, łyżeczka miarowa i pojemniczek na krem.
Ja robię pół na pół, czyli na dwie łyżeczki bazy dodaję dwie łyżeczki mocznika i mieszam. Zamykam pojemniczek i odstawiam na kilka godzin (mocznik pięknie się rozpuści w bazie kremowej), po tym czasie mieszam dokładnie jeszcze raz i gotowe. Prawda, że nic prostszego :)
Robię małe porcyjki, bo mocznik jest kapryśny nie lubi światła i wilgoci, ale ze względu na łatwość przygotowania to nie jest problem. Smaruję tym  kremem stopy (cudownie gładkie i miękka delikatna skórka jak u dziecka) łokcie i skórę nóg po depilacji (zapobiega wrastaniu włosków i w moim przypadku zlikwidował takie nieładne czerwone kropki, które występowały po depilacji właśnie). Jeżeli ktoś ma tzw.'gęsią skórkę' na udach lub przedramionach, to ten krem też sobie z tym poradzi.
O działaniu mocznika jako takiego jest w etykiecie półprodukty kosmetyczne - skarbiec aurarii, post pt. mocznik.
Jeszcze tylko chciałam dodać, że przy kręceniu swoich kosmetyków musimy pamiętać o dezynfekcji wszystkich miarek, pojemniczków i czego tam używamy oraz o czystości miejsca i swoich łapek. Powodzenia i przyjemności w 'produkcji', no i w używaniu oczywiście.

piątek, 21 lutego 2014

Awokado w podwójnej odsłonie

Dojrzałe awokado dokładnie myję i osuszam papierowym ręcznikiem. Kroję na pół i wyjmuję pestkę. Miąższ wydrążam łyżeczką, dodaję łyżkę śmietanki i widelcem rozgniatam na pastę. Taką maseczkę nakładam na oczyszczoną skórę twarzy, szyi, dekoltu. Po dwudziestu minutach zmywam letnią wodą. Skóra odżywiona, wypoczęta, żadnych widocznych łuszczących się skórek (polecane przy kwasach i retinolu) zero szorstkiej skóry.
W drugiej wersji dodaję żółtko, kilka kropelek cytryny i mieszam do uzyskania pasty i na buzię. Taka maseczka (jedna i druga) ma właściwości bardzo odżywcze i spłycające zmarszczki.
A co z drugą połówką? Nie zmarnuje się, skrapiam obficie cytryną (podkręca smak awokado i zapobiega szybkiej utracie jego koloru na szary) dodaję jeden, dwa ząbki czosnku pokrojonego w listki i zjadam.

Awokado to skarbnica witamin (C, A, E , K i z grupy B, oraz wapń, potas, żelazo, lecytynę, a także beta-sisterol, który obniża cholesterol i masę innych dobroci),  spożywanie tego owocu polecane jest w profilaktyce cukrzycy i chorób układu krwionośnego, przy dużych wysiłkach fizycznych, umysłowych oraz przy odchudzaniu.